Reklama | Kontakt |
Znajdź miejsce w Krakowie
Wyszukaj po nazwie:
Lokalizacji:
 Stare Miasto
 Kazimierz
 Podgórze
 Poza centrum
Rodzaju mejsca:
 Dyskoteka
 Edukacja
 Kawiarnia
 Klub
 Klub Jazzowy
 Media
 Muzeum
 Opieka zdrowotna
 Pub
 Restauracja
 Rozrywka
 Sklep
 Slow food
 Sport
 Usługi
 Zabytek
Wybrane miejsca w Krakowie
Base music club
Klub, Stare Miasto
Poleski
Restauracja, Stare Miasto
Gorączka
Klub, Stare Miasto
Skansen Smaków
Restauracja, Poza centrum
Bar No7
Pub, Stare Miasto
Europejska
Restauracja, Stare Miasto
Edo Fusion Restauran
Restauracja, Kazimierz
Edo Sushi Bar
Restauracja, Kazimierz
Domy Modułowe Konten
Usługi, Poza centrum
Ogniem i Mieczem
Restauracja, Podgórze
Yasmeen Perfumeria O
Sklep, Stare Miasto
Vega
Restauracja, Stare Miasto
Paintball Center
Rozrywka, Poza centrum
Cul De Sac
Restauracja, Stare Miasto
Ministerstwo
Klub, Stare Miasto


Omerta

Rodzaj: Pub
Lokalizacja: Kazimierz
Rodzaj muzyki: Muzyka Klubowa

Adres: Kupa 3
Tel: +48501508227
URL: http://www.omerta.com.pl
Godziny otwarcia: 16 - 0

Opis:
Nowy Jork, mafia, gangsterzy, "ojciec chrzestny" - to wszystko co możesz spotkać w pubie Omerta. Miłe, przytulne, ciche miejsce w pobliżu gwarnego Placu Nowego, pozwoli Ci zanurzyć się w klimacie nowojorskim lat 50-tych i 60-tych. Zaśpiewa Ci sam Frank Sinatra, Nat King Cole oraz piękna Doris Day. Jeżeli choć przez chwilę chcesz być Ojcem Chrzestnym, musisz przyjść do Omerty, usiąść w wygodnym fotelu, zapalić cygaro i wypić amaretto z bourbonem. Jeżeli Twój ulubiony film to "Ojciec chrzestny" - nie możesz nas ominąć. Don Vito Corleone i cała rodzina jest z nami. Zdjęcia z filmów, plakaty, książki i ciekawostki związane z "familią" spowodują, że spędzisz niezapomniany wieczór. Zapraszamy również na pokazy kultowych filmów gangsterskich. Mafia i piękne kobiety na wielkim ekranie tylko w Omercie. W każdą środę nowy film. Join The Corleone Family.
Lokalizacja na mapie Krakowa: Omerta
Tutaj możesz za dodać swoje ulubione miejsce w Krakowie i okolicach.
Ostatnie opinie...
Oceniany przez Artur (Warszawa), 2012-10-10  
Oj poprzewracało Wam się w głowie Krakusy - 13 nalewaków z najlepszymi piwami świata (Czechy, Niemcy, Anglia, Belgia, USA) i 13 z najlepszymi polskimi regionalnymi i rzemieślniczymi (chyba najwiekszy wybór beczkowego piwa w Polsce), a kurde zapiekanki się nie podobają :) . A mi się podoba że nalewaki są rotacyjne i każdego dnia można jakiegoś nowego smakołyka spróbować.
Oceniany przez Birofilka (okolice kraka), 2012-09-16  
W porównaniu do innych znanych pubów w Krakowie, słynących z piw regionalnych Omerta pozostawia wiele do życzenia...Po pierwsze jak można robić spis piw na stronie głównej i w menu - (pieknie stworzonym albumie), gdzie podane sa pozycje piw których już nawet w sprzedaży nie ma!! i pozycje upadłych browarów!! tłumacząc że właśnie się skończyło...Chełbią się setkami piw regionalnych Polski, jak mają może z 20 ścia z tego zestawu, poza tym ścisk, upał i brak klimatu gangsterskiego- wszystko przesadzone..Poza tym byłam świadkiem jak piana była zgarniana łyżeczką!! i piwo nalewane tak długo, ze straciło smak i aromat ..było ciepłe i wybąbelkowane..poza tym Kity wciskane klientom - o piwie mającym smak Coca Coli, czy Piernika zmrooziło mnie!! bo na etykietce piwa nic takiego nie pisało, a to była tylko opinia barmanki- nietrafiona niestety......oj pogorszyło sie w omercie pooogorszyo...
Oceniany przez Jacek (Kraków), 2011-01-17  
A wystarczy zapytać czy można coś zjeść, informacja o tym nie musi wisieć na ścianach. I bądź pewna, nic nie trzeba udowadniać.
Oceniany przez Ala (Kraków), 2011-01-16  
Zgadzam się. Ta nieszczęsna zapiekanka to tylko przykład tego, że traktuje się tu klienta jak intruza, który jedynie narusza subtelną równowagę tego wysokiej klasy lokalu. A przykład z wnoszeniem do restauracji własnego piwa jest zupełnie nietrafiony. W Wierzynku oferują również napoje, w Omercie jedzenia nie ma. A nikt nie ma obowiązku wywróżyć sobie że z jedzeniem z sąsiedniej Coci można przyjść do Omerty. I zastanawiam się, jak należy udowodnić, że jest to na pewno jedzenie z sąsiedniej Coci, by nie zostać wyproszonym..
Oceniany przez Ania (Krakow), 2011-01-15  
nie chodzi juz nawet o zapiekanki ale kulture obslugi klienta
Oceniany przez Marlena (Kraków), 2011-01-15  
Koza, chyba nie byłaś nigdy w Alchemii, skoro takie rzeczy wypisujesz. Ok, do np. Wierzynka też by mi do głowy nie przyszło wchodzić z własnym jedzeniem, ale, proszę cię, to chyba nieco inna "kategoria wagowa"... Proponuję najpierw wybrać się tu i ówdzie, poznać klimat Kazimierza, a dopiero później komentować...
Oceniany przez Jacek (Kraków), 2011-01-10  
Jakby koleżanka Asia się trochę zainteresowała tematem to wiedziałaby, że do Omerty można przyjść z jedzeniem z sąsiedniej Coci.
Oceniany przez Asia (Przemyśl), 2011-01-08  
Na tą stronkę wpadłam przypadkiem, i zaintrygował mnie temat....zapiekanek. Ale jak i w OPIUM, w BEERGALLERY można bez problemu wejść z zapiekanką. Nikt nie robi z tego tytułu problemu, więc myślę że i OMERTA powinna wreszcie pozwolić, skoro nie mają tam nic do jedzenia do zaoferowania. Pozdrawiam serdecznie. Asia
Oceniany przez Koza (kraków), 2011-01-05  
A u mnie było inaczej:) Byłam głodna, więc stwierdziłam, że pójdę na zapiekankę, a piłam piwko w Omercie. Z tym, że podeszłam do baru i zapytałam, czy można przyjść z zapiekanką. Usłyszałam, że własnego jedzenia wnosić nie wolno. I doszłam do wniosku, że słusznie. To tak, jakbym weszła do innego lokalu z ciechanem miodowym, zamówiła obiad i to piwo sobie do tego obiadu piła. Na 100 % właściciel by się nie zgodził. A tam szczerze mówiąc, to nie znam pubu na Kazimierzu, gdzie wolno w środku (nie mówię o ogródkach) zjeść zapiekankę przy piwie. Nie wolno w Alchemii, w Barace, pewnie po prostu nigdzie, bo zapach zapiekanki (np z rybą) jest okropny:)
Oceniany przez Marlena (Kraków), 2011-01-04  
Aaaa, widze, ze to standard z tymi zapiekankami, a myslalam, ze tylko ja mialam takiego pecha. Mimo, iz grzecznie zjadlam swoja zapiekanke przy wejsciu na wycieraczce (byl mroz i nie chcialam marznac na dworze; dla niewtajemniczonych: na krakowskim Kazimierzu zapiekanki sprzedawane sa w ilosciach hurtowych i nikt w pubach/barach nie robi problemu, jak siadzie sie przy piwie z zapiekanka), zostalam poinstruowana, ze "po dyskusji z kolega ustalono, iz nie zostane obsluzona". Na pytanie dlaczego nie mozna jesc w srodku zapiekanek (chociaz wszedzie na Kazimierzu mozna) uslyszalam:"bo nie"; do tego, ze jestem ich "gosciem" i "mam sie zachowywac" , poza tym do do dziewczyny za barem nalezy sie zwracac per "Pani" - slowem: klub emerytow i rencistow rodem z PRLu, sztywniacka atmosfera zupelnie niepasujaca do Kazimierza. Poza tym, wystroj nijaki, knajpa zupelnie bez klimatu. A szkoda, bo wybor piw naprawde duzy...
Oceniany przez Max (Krakow), 2010-12-17  
Witam, Rzeczywiscie tez byla taka akcja z zapiekankami jak bylismy ze znajomymi...ale szczerze...jak bym wszedl do Wierzynka ze swoim piwem to tez by mnie pewnie wyprosili a nijak to nie swiadczy o obsludze. Lokal ciekawy ale jednak poza duza iloscia piwa nie ma "tego czegos". W pubie jednak licza sie ludzie i piwo wiec piwo jest a jak sie przyjdzie ze znajomymi to pierwszy punkt tez jest wpypelniony. Pozdrawiam Max
Oceniany przez Iwona (Kraków), 2010-04-27  
Niestety pomimo dużego wyboru piw obsługa pozostawia dużo do życzenia. Razem ze znajomymi zostaliśmy dość obcesowo wyproszeni (wyrzuceni), gdyż w środku naszej zabawy przynieśliśmy sobie zapiekanki. Pierwszy raz zdażyło się nam coś takiego na Kazimierzu.
Twoja opinia pomoże innym podjąć właściwą decyzję
Pomóż innym dokonać wyboru i podjąć decyzję o rezerwacji - pamiętaj, że Ty także możesz potrzebować podobnego wsparcia.
Oceniany: Omerta
Imię:
Miejsce zamieszkania:
Ocena:
Miejsce na Twoja opinię:

Wpisz słowo z obrazka: